11:33

Rok z bassetem- historia prawdziwa

Rok z bassetem- historia prawdziwa
Wczoraj minął rok odkąd zobaczyłam po raz pierwszy coś, co miało stać się moim psem. Wtedy wyglądało jak nie do końca okreslonego pochodzenia ślepa kluska. Obiecali, że urośnie na basseta, to uwierzyłam. Zarezerwowałam. Czy wiedziałam wtedy, że życie mi stanie na głowie, a poczytalność będzie mglistym wspomnieniem? Pewnie należało się spodziewać. Oszalałam na punkcie tego stwora. Pewnie...

08:36

Grajdół, a może graj-rów?

Grajdół, a może graj-rów?
Wybraliśmy się wczoraj z Notesem na kawowe posiedzenie w Beach Barze nad Odrą. Żeby posiedzenie było siedzeniem, a nie bieganiem za psem, kawę poprzedził dłuższy spacer.  Dotarliśmy na plażę, zasiadłam na leżaczku, załatwiłam miskę z wodą, zapowiada się chwila relaksu dla wszystkich wielonogów.  Mimo wszystko pies wyraźnie niezadowolony, bo nie fajnie, za gorąco i ogólnie to to jest...
Copyright © 2016 Bassecie Notki , Blogger